123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Wtorek – 06.08.13

Dziś mieliśmy cały dzień zwiedzać Kathmandu. Niestety, z powodu wczorajszego „udoskonalenia” trasy, nie dojechaliśmy wczoraj do stolicy Nepalu. Musimy nadrobić jeden dzień, ruszamy o ósmej rano i mamy do przejechania 140 km.

 

Odcinek Birganj – Kathmandu.

Pierwsze 60 km pokonujemy bez problemów takimi drogami:

 

Droga Birganj – Hetauda. Nepal.

Koło godziny dziesiątej przejeżdżamy przez miejscowość Hetauda (460 m n.p.m.):

 

Hetauda. Nepal.

Potem zaczynają się schody (a właściwie góry :-)) i nasza prędkość spada do 20 km/h. Ale za to jakie góry! Przeciskamy się przez Himalaje :-). Raz chmury są nad nami, za chwilę – płyniemy nad chmurami:

 

Himalaje w chmurach. Nepal.

Chociaż pogoda nam nie sprzyja, dość często zatrzymujemy się na fotografowanie:

 

Himalaje. Nepal.

X

Himalaje. Nepal.

Czasem jednak zaświeci słoneczko i wtedy zdjęcia są mniej mroczne, a czasami nawet zieleń jest wręcz zbyt jaskrawa:

 

Z trasy Hetauda – Kathmandu. Nepal.

W efekcie do Kathmandu dojeżdżamy po zmroku – w całkowitych ciemnościach.

Safari dzień dwudziesty (dzień drugi w Nepalu) – Kathmandu – dzień pierwszy


Miejsce zakwaterowania:Kathmandu
Liczba mieszkańców:1 mln
Wysokość n.p.m.:1400 m
Średnie temperatury:dzień: 26 °C, noc: 21 °C
Liczba noclegów:2
Odległość od poprzedniego postoju:138 km


Jesteśmy zakwaterowani w hotelu „Maharaja”. Nie ma klimatyzacji, ale jesteśmy na wysokości 1400 m n.p.m. i nie jest tu tak ciepło jak jeszcze kilka dni temu w Indiach. Jest internet.

Kathman­du jest sto­li­cą Ne­pa­lu i le­ży w tzw. Kotlinie Kathman­du, któ­ra jest je­dnym wiel­kim za­byt­kiem wpi­sa­nym na Li­stę świa­to­we­go dzie­dzi­ctwa UNESCO. Po­nie­waż w no­wym pla­nie nie ma Hi­ma­la­jów wy­so­kich (któ­re zwie­dzi­li­byś­my w oko­li­cach Leh), za­sta­na­wiam się jak­by to zre­kom­pen­so­wać pod­czas po­by­tu w Ne­pa­lu. W no­wym pla­nie na Kotlinę Kathman­du ma­my prze­zna­czo­ne pięć noc­le­gów. Kot­li­na Kathman­du to pra­wie okrąg­ły kra­ter, któ­re­go śred­ni­ca wy­no­si oko­ło 20 km. Pra­wie w środ­ku na wy­so­ko­ści mniej wię­cej 1400 m n.p.m. le­ży Kathman­du. Do naj­bliż­szych gór w każ­dym kie­run­ku jest oko­ło 10 km, czy­li w za­sa­dzie nie bę­dzie­my wi­dzieć gór miesz­ka­jąc tu. W związ­ku z tym po­sta­na­wia­my ju­trzej­szy dzień po­świę­cić na Kathman­du i oko­li­ce, w czwartek po­je­chać do Na­gar­kot i tam za­no­co­wać, a w pią­tek – prze­je­chać do Pa­nau­ti i ró­wnież zo­stać tam na noc.

so­bo­tę ra­no wy­je­dzie­my z kot­li­ny Kat­hman­du i po­je­dzie­my na sa­fa­ri do Chit­wan Na­tio­nal Park. Z tym po­sta­no­wie­niem idzie­my spać :-).


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D